Travellerspoint Blogi z podróży

Phimai


Zobacz 2010 Indochiny SebKa's na mapie.

Linki dla planujących podróż:
Tajlandia - informacje praktyczne
Phimai - informacje praktyczne

Hej,

Dzisiaj troszke o ostatniej tajskej miejscowosci Phimai! Przede wszystkim dotarlismy tam nie bez przygod. Po dordze z okna autobusu ukazal nam sie taki widok...

IMGP6749.jpg

Okazalo sie ze wlasnie trafiamy w sordek tajskiej powodzi. Ale brniemy dalej i prosimy by wysadzic nas przy dordze na to malo odwiedzane miasteczko,,, Wysiedlismy na suchy lad i pognal;ismy an przystanek. Pan usilnie nam tlumaczyl ze tam busy juz nie kursuja ale moze ktos nas wezmie - i wzielo nas wojsko! Nas, kilkunastu ludzi mnostwo wody pitnej oraz kilka kajakow... Mielismy pewne obawy ale ruszylismy w nieznane - w koncu gdyby bylo tam calkiem zalane nie brali by nas, nie? Taka logika.

Jechalismy przez srodek powodzi wojskowym lazem (a jak - rosyjskie wozy nie do zdarcia!). Wjezdzajac domiasta mieslimy obrazki jak z Polski - wszytsko zalane.... Dojechalismy do czesci "historycznej"i tam juz lepiej... Wysiedlismy na suchy lad. Centrum Phimai wolne od wody - tu urzadzono sztab kryzysowy ale przejsc da sie sucha stopa.

Podobnym wojskowym wozem dojechalismy - tylko ze my po zmierzchu
IMGP6748.jpg

Szybko znalezlsismy swietny hostel i biegiem ruszylimy cos zjesc bo ostatnio o 21 wylaczano prad dla bezpieczenstwa. Na szczescie tej nocy (i w sumie do konca naszego pobytu) zadnych problemow z pradem nie bylo. Zycie w miasteczku poza centrum kryzyzsowym toczylo sie normalnie: sklepy czynne, targ jako-tako dzialal, knajpki tez ok - nie wyczuwalo sie zadnej nerwowosci wsrod mieszkancow! Woda zaczela sie cofac gdy wyjezdzalismy ale i tak pobliski Korat (stolica regionu) byl czesciowo zalany - dobrze ze na chill-out wybralismy Phimai!

Pierwsze wrazenie nieiekawe ale potem oswolismy miejsce i bylo swietnie! Spedzilismy tu klika dni szykujac sie na Kambodze. Phimai byl przedsionkiem Angkor Wat - waznym przystankiem na szlaku do tego znanego kompleksu swiatyn. Teraz przyciaga spokojna atmosfera i swietnym parkiem historycznym. Muzeum Phimai niestety bylo zalane.

brama
IMGP6742.jpg

widoczna centralna swiatynia
IMGP6735.jpg

270_IMGP6741.jpg

wnetrze - posag Buddy
IMGP6731.jpg

Moja czapka niestety zakonczyla swoj zywot i kupilem sobie kapelusz. Ale od razu zostal zaanektowny przez Kasie.

IMGP6608.jpg

Teraz jestemy juz w Kambodzy w Siem Reap. Mamy 3-dniowa przepustke do Angkor i zwiedzamy! Ale wrazenia z tej czesci wyprawy w nastepnym poscie!

Pozdrawiamy!
Seba i Kasia

Wysłane przez SebKa 05:45 Kategoria Tajlandia Tagged blog podrozniczy tajlanidia phimai

Wyślij ten wpis.FacebookStumbleUpon

Spis treści

Komentarze

kapelusz bardzo twarzowy :)

przez Piotr

Moi drodzy! Nie wiem czy wiecie, że w Indonezji wybuchł wulkan Merapi... Mam nadzieję, że do Was te pyły nie dolecą... ;) http://www.wiadomosci24.pl/artykul/indonezja_wiecej_ofiar_wulkanu_merapi_przez_lokalnego_166155.html

przez Alina

Kapelutek LUX! Kasia też powinna sobie taki sprawić.
Kataklizmy wszechobecne, ale dobrze że nie macie przez to większych utrudnień.
Ściskam! (zabiegana Edi)

przez Edi

Szykujcie się na Kambodżę. Ja dziś wyrobiłem wizy na Kubę dla mojej ekipy.. Za tydzień w niedzielę też będę poznawał smak podróży!

przez Darek

  1. Alina - Wybuchl wulkan w Indonezji, tsunami i powodzie :/ - mamy nadzieje ze jak juz my tam dojedziemy to bedzie tylko slonce i czasem deszcz! Ale dzieki za cynk i monitorujemy sytuacje... POZDROWIENIA pani DR! :P

przez SebKa

Comments on this blog entry are now closed to non-Travellerspoint members. You can still leave a comment if you are a member of Travellerspoint.

Enter your Travellerspoint login details below

( What's this? )

If you aren't a member of Travellerspoint yet, you can join for free.

Join Travellerspoint