Travellerspoint Blogi z podróży

Tydzien w Laosie

rain 24 °C
Zobacz 2010 Indochiny SebKa's na mapie.

Linki dla planujących podróż:
Laos - informacje praktyczne

Witajcie!

Dawno nas nie bylo a my prawie wyjezdzamy juz z Laosu. Ale po kolei.. Dzis wpis czarno-bialy na czesc mojej karty SD ktora postanowila umrzec i do grobu zabrac ze soba kilkadziesiat moich zdjec! Mam nadzieje ze w Polsce uda sie jakims programem odzyskac dane i chociaz troche z bezcennych :) fotografii... A teraz po krotce o wrazeniach z koleinych etapow podrozy.

===Chiang Khong===
Tydzien temu bylismy w miasteczku granicznym Chiang Khong. I okazalo sie ono o wiele ciekawsze niz zapowiadal przewodnik! Ciche, spokojne i senne wrota Indochin! Pierwszy raz autocgtoni robili sobie z nami zdjecia! I dostawalismy darmowe posilki do sprobowania w swietnej, wegetarianskiej restauracji!

Zdjecie na pozegnanie z jedna z Pan kucharek
IMGP5401.jpg

===Splyw Mekongiem===

Premier w rubryce "zawod" wpsiuje "Chlebowski" - nam ten kawal skojarzyl sie ze splywem Mekongiem. Zawod: "splyw mekongiem". Chyba nic nie zostalo z dawnej magii - teraz to drogie i turystyczne na wskros przedsiewziecie! Tylko widokow nikt nam nie odbierze!

IMGP5402.jpg

No i nocleg w turystycznym miescie (zyja chyba tylko z noclegow i knajp dla nocujacych podronikow)...

IMGP5280.jpg

===Luang Prabang===

Miasteczko ponoc leniwe, piekne, postkolonialne i nie nachalne. A okazalo sie tak komercyjne ze az trzeszczaly kosci. Drozej niz w Tajlandii! (shake nawet 2x drozszy) i pelno zblazowanych "westmanow"! Po prostu wszytsko dla nich i pod nich. Knajpy z pizza, duzo piwa i nagabywania tuktukarzy: "kejw? woterfol?"!

Uczciwie trzeba powiedziec jednak ze miasteczko samo w sobie ma postkolonialny urok i tego mu sie nie odbierze.. Co z tego ze na poranny zwyczaj dawania jalomuzny mnichom pod swiatynie zjezdza tuk tuki z calego miasta zaladowane turystami pstrykajacymi fotki jak w ZOO...

Zwinelismy sie z tamtad szybciej niz planowalismy...

ogrod palacowy w Luang Prabang
IMGP5453.jpg

po dawaniu jalomuzny
IMGP5543.jpg

===Phonsavanh===

Udalismy sie do miasteczka mniej nawiedzanego i tutaj Laos juz potrafil zauroczyc (mimo deszczowej pogody). Phonsavanh to mala i calkiem nowa miejscowosc (40 lat) - powstala po calkowitym zniszczeniu poprzedniej stolicy regionu. W ogole cala okolica byla intensywnie bombardowana przez USA i do tej pory duza czesc regionu jest pelna niewybuchow.

W Ponsavanh poznalismy nowe smaki: lokalnych zup nudlowych (niby rosol ale jednak...), slodyczy paczkopodobnych i bananow w dziwnym ciescie! Dalo sie zyc! Zwiedzilismy tez slynna doline dzbanow i mniej slynna ale za to szalenei interesujaca farme jedwabiu (i herbaty)...

Rownina dzbanow
IMGP5956.jpg

Krowa pijaca wode z leju po bombie (dziwna krowa!)
IMGP5688.jpg

Radosni podroznicy na laotanskiej ziemi!
IMGP5940.jpg

===Vientiane===

Po jezdzie nocnym autobusem (przygoda sama w sobie - nasze ptele bieszczadzkie chowaja sie przy tych drogach!) dotarlismy dzis do stolicy Laosu - Vientiane. Na goraco... pada kapusniaczek i jest chlodno... jak sie dowiedzielismy nie jest to tutaj normalne o tej porze roku... zwiedzilismy 2 swiatynie i jutro lepiej przyjrzymy sie temu miastu. Tutaj widac ze Laos byl francuska kolonia: wszystkie napisy urzedowe sa w jezyku laotanskim i francuskim, przewazaja turysci z kraju wina oraz sera a takze zabudowa jest jakby mniej "azjatycka"...

===Co dalej?===

Laos nie zachwycil nas tak jak Tajlandia... Dowiemy sie w informnacji turystycznej o parku narodowym na polnoc od Vientiane - jesli nie ma w nim nic ciekawego i nie da sie w nim normalnie rozbic to Mostem Przyjazni wrocimy do Tajlandii - tam mamy upatrzony park a potem juz Kambodza!

Pozdrawiamy,
Seba i Kasia

PS. minal juz miesiac naszej podrozy!

Wysłane przez SebKa 01:30 Kategoria Laos Tagged laos khong prabang luang splyw mekongiem chgiang

Wyślij ten wpis.FacebookStumbleUpon

Spis treści

Komentarze

Jak zwykle super zdjęcia!
Turystyczne miejsca to prawdziwa zmora backpackera. Czasem mam wrażenie, że żeby od nich uciec trzeba lecieć co najmniej na księżyc (choć tam już ponoć grunt wysprzedany i pewnie też niedługo mcdonaldy staną). Ale widzę że trochę z księżycowego krajobrazu liznęliście w Phonsavanh. Ciekawe miejsce ta równina dzbanów. Trzymajcie się i powodzenia w dalszej drodze (ależ ten czas leci!).

przez johny

Niemiła przygoda z kartą... Kupując kartę SanDisk dostałem program do odzyskiwania danych. Sprawdziłem, działa.. Możemy spróbować..

przez Darek

Comments on this blog entry are now closed to non-Travellerspoint members. You can still leave a comment if you are a member of Travellerspoint.

Enter your Travellerspoint login details below

( What's this? )

If you aren't a member of Travellerspoint yet, you can join for free.

Join Travellerspoint