Travellerspoint Blogi z podróży

Chiang Mai i Park Narodowy Khun Tan


Zobacz 2010 Indochiny SebKa's na mapie.

Linki dla planujących podróż:
Tajlandia - informacje praktyczne
Chiang Mai - informacje praktyczne
Khun Tan - informacje praktyczne

Czolem!

Wlasnie mamy chwile w Chiang Mai na dodanie krotkich zdan o tym co u nas. Przede wszystkim: Chiang Mai jest baaaardzo przereklamowane! Myslelismy ze trafimy do Zakopanego Tajlandii (albo Krynicy?) - czyli, ze bedzie:

  • ladnie
  • gorsko
  • klimatycznie

Okazalo sie ze jest glosno, brudno i bardzo komercyjnie! Od mafii tuk-tukow (do tej pory blokuja powstanie transportu publicznego w tym duzym miescie!) przez starowke (ktora nia nie jest - normalne turystyczne zaglebie knajpek) po turystyczne targi! Takie bylo pierwsze wrazenie i ostatnie duzo sie nie zmienilo... Zachwycaja swiatynie (no ale juz powoli przyzwyczailismy sie do ich odmiennosci) i nocny targ z super pysznym jedzeniem!

swiatynia jakich wiele :)
IMGP4361.jpg

zadowolona Kasia z szejkiem z arbuza - MNIAM!
IMGP4385.jpg

Chiang Mai slynie z trekkingow i wypraw w gory ale... Wiekszosc (zdecydowana!!!) to turystyczne szopki! - 4 godziny marszu przez 3 dni to chyba nie wiele?! A tak to sie prezentuje! Poza tym jazda na sloniu i splyw tratwa i wizyta w "dziekiej", "nieodkrytej" wiosce (gdzie niemal codzien grupka zadowolonych "westmanow" przybywa spac). Bomba! Prawdziwy trekking (pytalismy sie o taki ok 6 godzin marszu dziennie w rejony mnie eksplorowane) to juz tak 300 dolarow od osoby na tydzien... I troszke zmienia sie perspektywa...

Postanowilismy wiec urzadzic sobie trekking sami! Wybralismy "najbardziej dziewiczy" park narodowy w okolicy i pojechalismy rano koleja do Khun Tan !!! (bilety tylko 15 THB - 1,5 zl - od osoby!)

Po drodze w drzwiach mijalismy pola ryzowe...
IMGP4448.jpg

A na sennej stacji przywitalo nas male stadko psow...
IMGP4447.jpg

W Khun Tan spedzilismy 3 dni biwakujac przy jednym ze szlakow (bylismy chyba jedynymi goscmi). Pierwszy raz chodzilismy po takich sciezkach w dzungli! Nowe dozania wzrokowe i sluchowe (jakie owady moga byc glosne!).

Sciezka przez dzungle...
IMGP4582.jpg

Roslinnosc w dzungli...
IMGP4527.jpg

Widok z namiotowego okna
IMGP4561.jpg

Po trudach i znojach trekkingu na wlasna reke wrocilismy dzis do Chang Mai. Jutro planujemy zwiedzanie rowerowe okolic Chiang Mai a potem autobus do Chiang Rai i nocleg w polecanym hostelu blisko parku narodowego z goracymi zrodlami, wodospadami i gorkami... Jak bedzie zobaczymy ale na horyzoncie dniowym (juz nie tygodniowym!) majaczy nam Laos i splyw Mekongiem... Potem Wietnam i... czas jakos nam sie kurczy :)

Pozdrawiamy,
Seba i Kasia

Wysłane przez SebKa 18:45 Kategoria Tajlandia Tagged park chiang mai tan blog sinster seba sebka podrozniczy tajlandia narodowy khun kun

Wyślij ten wpis.FacebookStumbleUpon

Spis treści

Komentarze

Oto Seba i Kasia, jakich znam! Nie ma rzeczy niemożliwych, nie poddawajmy się komercji!
Mam nadzieję ze sobie nawzajem też robicie fotki, bo brak Waszych buziaczków jest wręcz uderzający...
A u nas piękna polska jesień!! Nie macie tam takiej!

przez Darek

Comments on this blog entry are now closed to non-Travellerspoint members. You can still leave a comment if you are a member of Travellerspoint.

Enter your Travellerspoint login details below

( What's this? )

If you aren't a member of Travellerspoint yet, you can join for free.

Join Travellerspoint