Travellerspoint Blogi z podróży

Ostatnie dni,

czyli Vientine, wyjazd z Laosu, Loei i Phru Kradung


Zobacz 2010 Indochiny SebKa's na mapie.

Linki dla planujących podróż:
Tajlandia - informacje praktyczne
Phu Kradung - informacje praktyczne

Hej,

W ostatnim tygodniu wiele sie dzialo wiec powtorzymy schemat poprzedniego wpisu... Krotko i na temat a reszte omowimy po powrocie!

Vientine

Stolica Laosu zyskala przy blizszym poznaniu. Swietne i tanie kanapki na sniadanie i (w koncu) szerokie chodniki do spacerow! Czy juz wspomnielismy o spadku po Francji? Jest bardziej zielono niz w innych azjatyckich miastach (z dotychczas odwiedzonych) i mniej "smogowo" - tak ze da sie przezyc. Co nas zdziwilo to nocny targ, ktory powstal wzdluz czynnej, zakorkowanej ulicy! Tlok, brod i smog! Ulice na szczescie zamknieto po paru godzinach...

Informacje praktyczne dopiszemy po powrocie (co? gdzie? kiedy? za ile?) ale juz teraz musimy baaardzo pochwalic indyjska restauracje NAZIM! Pyszne jedzenie!

Swiatynie w Vientine
270_IMGP6178.jpg

Luk triumfalny - a co!
IMGP6057.jpg

Loei

Male, warte wspomniania miasteczko ludzi wysportowanych! Swietny park pelen od switu do zmierzchu ludzi uprawiajacych rozne sporty! Do trego ustawiona sciezka zdrowia z opisem cwiczen! Super! Pyszne jedzenie, malomiasteczkowy klimat i brak turystow! Polecamy na chwile wytchnienia!

Park Narodowy Phru Kradung

Co w parku nam sie podobalo?
- Wejscie - klasycznie (jak na nas) ponad 800m przewyzszenia z plecakami! Meczaco ale czlowiek wypocil co mial wypocic i dostal sie na szczyt plaskowyzu! Wiele osob (chyba wszyscy) zostajacy na noc na szczycie korzystali z uslug tragarzy (15 THB za kg.). Dzielni ludzie wnosza ponad 40 kg na gore! Kasia zazyczylaby sobie za to znacznie wiecej! Sprobowalem tego fachu ku uciesze lokalnej ludnosci...

IMGP6445.jpg

- Jelenie

270_IMGP6435.jpg

Co nam sie NIE podobalo?
- Wszystrko inne!
Pogoda oczywiscie nei pzowolila ogladac legendarnych wschodow i zachodow slonca (to rozumiemy)!
Slonia i innych ponoc pieknych okazow fauny i flory tez nie dane nam bylo ujrzec...
Oczywiscie nikt nas nie uprzedzil o PIJAWKACH ktore zdarzyly nie tylko wejsc na nas i do namiotu ale tez napic sie Sebowej krwi! No po prostu bomba!
Generalnie warto sie przekonac ze nie warto tam zostawac na dluzej! Tlumy Tajpow (ale brak turystow) - niebotyczna cena (40 zl za wejscie od osoby!) i slabe obrazki! No moze widok sawanny... ale to malo!

Okupione wlasna krwia nocne zdjecia!
IMGP6324.jpg

Sawanna na plaskowyzu i my...
_IMG6437.jpg

Walka z owadami i pijawkami przy uzyciu wapna!
270_IMGP6416.jpg

Teraz

Teraz jestesmy Pimai - malej miesjcowosci slynacej z (a jakze!) ruin, bedacych przedsionkiem Angkor Wat. Dotarlismy z malymi przygodami - dzis odpoczywamy a jutro zwiedzamy. Potem to juz sennym krokiem udamy sie do Siem Reap w Kambodzy.

Pozdrawiamy,
Seba i Kasia

Tym razem autobusowa sciana i my w komplecie
IMGP6443.jpg

Wysłane przez SebKa 23:47 Kategoria Tajlandia Tagged laos blog sinster sebka podrozniczy tajlamdia phtu kradung loei

Wyślij ten wpis.FacebookStumbleUponRedditDel.icio.usIloho

Spis treści

Komentarze

Odnośnie tego nocnego targu - spędziliście kilka godzin w nocy na targu który wam się nie podobał aż w końcu zamknęli ulicę? :D Nie zrozumiałem tego fragmentu.
Pijawki łażą wszędzie? Bo suchym? Skąd wzięliście wapno i na ile dobrze działało?
Czekam na foty z Angkor Wat, może udało się jakoś nietypowo ugryźć temat?

przez johny

* po suchym

przez johny

Mniej wiecej! Chodzilismy po targu przy otwartej ulicy - a standardem jest ze ulice targowa na noc sie zamyka! Zatem lawirowalismy miedzy samochodami, mnostwem motorow w oparach smogu (a oni przy tym jedzenie przygotowuja!).. No ale jak juz padalismy ulica zostala zamknieta...

Pijawki laza glownie po wilgotnym... Trawa, bloto.. Atakuja znienacka i glownie Sebe :). A na gorze nie bylo suchego nigdzie... Wapno pomaga na mrowki i kazde robactwo! Pijawki glownie przechodza i tak na ubraniu, butach, stuptutach itp... lub wspinaja sie na namiot. Wapno sprzedawali na miejscu.

przez SebKa

pijawki ponoć zdrowe...ale i tak szczerze Wam współczuję...obrzydliwe, oślizgłe, parszywe i plugawe robale BLEEE

przez edi

Comments on this blog entry are now closed to non-Travellerspoint members. You can still leave a comment if you are a member of Travellerspoint.

Enter your Travellerspoint login details below

( What's this? )

If you aren't a member of Travellerspoint yet, you can join for free.

Join Travellerspoint