Travellerspoint Blogi z podróży

Kambodża - informacje praktyczne

czyli co wiedzieć warto...


Zobacz 2010 Indochiny SebKa's na mapie.

Strona ze wszystkimi wpisami praktycznymi - link

Po ponad roku - wracamy do cyklu! Szykują się nam nowe dłuższe wyjazdy a starsze spostrzeżenia się zamazują i odpływają... A warto byłoby się podzielić informacjami i pomóc planować innym podróżnikom! Zatem zapraszamy do KAMBODŻY! słynącej z Angkor Wat i... cudownej atmosfery i pogodnych, młodych ludzi!

IMGP7762.jpg

Kiedy jechać

Jak zwykle poza sezonem turystycznym tzn. na wiosnę lub jesienią. Ominiemy wtedy tłumy "lonliplanetowców". Nie łudźmy się że w Angkor Wat będzie cisza i spokój... ale jak patrzyłem na relacje i zdjęcia ludzi z sezonu letniego to u nas to była mały Pan Pikuś.

Przejścia graniczne/Wizy

Przejść granicznych jest kilka. Najpopularniejsze to Aranyapratet (Tajlandia) - Poipet skąd prosta droga do Siem Reap miasta obok Angkor Wat. Dojechaliśmy do Aranipratet na własną rękę i przekraczaliśmy granice na własnych nogach. Po pierwsze tuk-tuk naciągną nas na wizę z konsulatu droższą o 5 USD od tej na przejściu! Nie dajce się naciągnąć! Na graicy można dostać spokojnie wizę on-arrival i nie musicie kupować jej wcześniej! Koszt wizy na granicy 25 USD.

Dalej musicie unikać busu, który niby za darmo przewozi na dworzec. Rzeczywiście przewozi ale na dworzec "turystyczny" - jadą z niego autobusy do Siem Reap ale tylko wieczorem. Wcześniej tylko taksówki odpowiednio droższe - 48 USD za Taksówkę (ok. 2 godz. szybkiej jazdy)! Dla 4 podróżników dobra w sumie opcja wychodzi po 12 USD na osobę - do przeżyca na początek ale lokalny bus taniej. My niestety daliśmy się złapać i wraz z zaprzyjaźnionym Australijczykiem poznanym na granicy pojechaliśmy luksusowo do Siem Reap. Czy wspomniałem, że ten "dworzec" jest po środku niczego i ciężko z niego wyjść, wyjechać?? :) Czasem tańszą opcją może się okazać autobus transgraniczny np. z Bangkoku do Siem Reap... Ale to zależy od czasu i profilu podróżowania.

Zdrowie

Dla osób czytających wpis o Tajlandii nic nowego - Kambodża leży w tej samej "chorobowej" strefie co Tajlandia. W porze wilgotnej może być większe ryzyko zarażenia malarią. Przepraszam, że się powatrzam - Ci co czytali o Tajlandii mogą ominąć podrozdział!. Ale Kambodża pod tym względem jest niemal identyczna. Choć może "standard" lokalnych knajpek jest niższy...

Szczepienia nie są wymagane ale zalecane. O listę przydatnych szczepionek można zapytać w centrach szczepień. W Warszawie polecamy Centrum chorób zakaźnych (zakazny) lub droższe centrum szczepień (centrum szczepień).

W niektórych rejonach Kambodż występuje malaria i zalecana jest profilaktyka. O szczegóły najlepiej dowiadywać się w Szpitalu zakaźnym (link wyżej). My braliśmy lariam (wyprawa ponad 3 miesięczna) - i wbrew obiegowym opiniom nie towarzyszyły nam żadne skutki uboczne w postaci omamów, stanów lękowych czy depresji. Jednak by dobrać odpowiedni środek należy udać się do lekarza. Lariam w większych ilościach (na dłuższe wyprawy) polecam kupić w Czechach - w Polsce lek jest dostępny tylko na specjalne zamówienie, przy poświadczeniu z NFZ i bardzo drogi. U naszych sąsiadów od ręki i taniej. Oczywiście obowiązkowo coś na komary z DEETem lub coś naturalnego (z trawą cytrynową) - zwykle działa.

sketolene_black.jpg

Uważać należy (jak chyba w całej Azji południowo-wschodniej) na wszechobecne bezpańskie psy. Nam się nic nie przydarzyło ale słyszy się o wypadkach pokąsania.

Ceny i waluta

Walutą Kambodży jest riel kambodżański (KHR). Podczas naszego pobytu 1 dolar kosztował ok 4 000 KHR. Czemu piszemy o dolarze a nie złotówce? Bo tak naprawdę dolar jest w Kamboży równoprawną walutą w wielu miejscach! Nawet w instytucjach państwoych płaci się w dolarach. W dolarach płaci się w hostelach, za tuk tuka czasem za jedzenie itd.

Czy warto mieć lokalną walutę? Moim zdaniem Tak! Jeśli chcemy zboczyć z utartych szlaków, kupić coś na lokalnym targu czy w lokalnym sklepie polecamy lokalną walutę! Jest po prostu trochę taniej ze względu na nagminną tendencję tubylców do zaokrogląnia przy płaceniu w dolarach w górę. I nie wynika to raczej ze skompstwa czy naciągactwa! Tak po prostu jest im łatwiej! (przy najmniej wtedy gdy byliśmy).

large_cambodian-..cy-riel.jpg

Przykładowe ceny (średnio):

  • nocleg dla dwóch osób (tani hostel z wiatrakiem, trzeba się targować) - 5 USD (ok. 15 zł)
  • lokalna zupa - 1 USD (ok. 3 zł)
  • duża lokalna kanapka ze straganu - 2 000 KHR (ok. 1,5 zł) - zależnie gdzie kupimy! Najtaniej w lokalnych miejscach!
  • woda[b] - 1000 - 2400 KHR (0,25 - 0,6 USD)
  • [b]internet (1 godz) - 1 USD
  • tuk-tuk - 6 USD za przejazd na pola śmierci i z powrotem (oczywiście po targach)

Telekomunikacja

Kafejki internetowe są dostępne w użych miastach (jaki często Wi-Fi w knajpach). Problemem może być szybkość połączenia (często starczą tylko na sprawdzenia maila) oraz ich stopień zawirusowania. Na terenie Kambodży korzystaliśmy z komórki na karcie tajskiej.

Transport w Kambodży

Autobusy - świetny sposób transportu. Całkowicie w rękach prywatnych i na długich trasach dobrze zorganizowany! Stare autobusy ale wygodne i punktualne (no prawie :D) w kraju a na połęczeniach międzykrajowych raczej niepunktualne. Jest kilkanaście firm przewozowych i kilka dużych. W dużych lokalnych raczej nie oszukują jest miło i przyjemnie, nie naciągają. Polecamy zdecydowanie CAPITOL BUS! Mają nawet swój dworzec w Phnom Penh.

Łódki - różnie z tym bywa. Ciężko przebić się i lokalnie popływać łódką. Duże firmy turystyczne nawet wykupują całe porty (tak że bez biletu nawet nie zawitacie do niego). Lokalni często obawiają się brać kogoś "na boku" by im nie podpaść. Ale jest. Wiemy że ludzie pływają. Sam miałem kilku znajomych zachwyconych takim rejsem. My nie próbowaliśmy. Tonle Sap było jakoś mało zachęcające a "szopki" nas mało obchodziły.

Krótkie rady praktyczne

Nie bierzcie pokoi z klimatyzacją - lepiej z wiatrakiem (fan) - w ten sposób szybciej przyzwyczaicie się do upałów i wilgotności powietrza. Łatwiej będzie zwiedzać i poruszać się tańszymi środkami transportu.

Repelenty na komary i inne owady - dostępne różne rodzaje "naturalne" (z trawą cytrynową) i z DEETem. Te pierwsze potrafią być skuteczne i miło pachną (a dodatkowo są tańsze)

Targujcie się - banał w Azji ale wart przypomnienia - poza sezonem często w małych hostelach (przy dłuższym niż jednonocnym pobycie) można coś stargować. Powołać się na znajomych co byli tu wcześniej

Nie odwiedzajcie tylko tzw. TOPu. Pospacerujcie po okolicach i pojedźcie gdzieś wgłąb kraju.

Jak zawsze wstawajcie wcześnie - nawet przed świtem - lepsze zdjęcia, uśmiechnięci ludzie

Spróbujcie jeść lokalnie - nawet w Siem Reap w ciemnej uliczce można znaleźć Panią z lokalną zupą (zielona lepsza :P) czy "sajgnokami" za 500 KHR- ów sztuka (czyli 1 Dolar za 8 sztuk!!).

Polecane miejsca z informacjami praktycznymi


tutaj niebawem znajdą się kolejne wpisy...

Co nas zadziwiło

Kilka zdziwień - mało ale pamiętajmy, że to kolejny kraj Azji na trasie - przywykaliśmy powoli do obyczajów:

  • ludzie chodzący w piżamach po ulicy (zwłaszcza w mniejszych miejscowościach - jest to dla Khmerów chyba rodzajem dresu :))
  • ogarnięcie ruchu drogowego (w szczególności pasów dwukierunkowych - kto był wie o czym mowa!)
  • wysoki standard najtańszych hosteli
  • gospodarze śpiący w przedsionkach hosteli
  • bułka!!
  • Peweksy (albo raczej coś na kształt ale kto pamięta szarą rzeczywistość i lukrowany kolorowy peweks wie o co chodzi)

Kontakt

Jeśli macie jakieś pytania piszcie na sebas(malpa)aol.pl. Postaramy się uzupełniać zawarte w poście informacje. W kolejnych konkretne porady dotyczące już konkretnych miejsc. Lista lokalizacji pojawi się też w tym poście.

Pozdrawiam,
Seba

Wysłane przez SebKa 30.03.2012 12:33 Kategoria Kambodża Tagged angkorwatbackpackingsebastianinfoblogsebasebkapodrozniczykambodzainformacjepraktyczneporadyradyazjapołudniowawschodniaopiniepomocpodroznicy Komentarze (0)

Informacje praktyczne

spis wpisów z informacjami praktycznymi

Witam,

Dawno nas tu nie było. Uważni czytelnicy zobaczyliby, że jeszcze sporo informacji praktycznych moglibyśmy napisać. Zbieramy się w sobie i tak zrobimy. Teraz jednak coś, co ułatwi nawigację - WPIS Z LISTĄ WPISÓW "PRAKTYCZNYCH".

Czekamy na Wasze pytania, komentarze, miłe słowa i może... oferty pracy? :D Propozycje podróży? :) Na wszystkie maile odpisujemy!

Pozdrawiamy serdecznie,
SEBa i KAsia

1) TAJLADNIA - informacje ogólne

  • Ayutthaya. Miasto ruin. Mniej rozległe niż przedstawione niżej Sukhtothai. Bardzo rozległe i w sumie spokojne. Świetne muzeum! Jednak jeśli miałbym wybierać Ayutthaya czy Sukhothai wybrałbym to drugie. Ayutthaya - informacje praktyczne wpisy umieszczane na bieżąco: Dawne stolice Tajlandi
  • Sukhothai. Znajduje się tu wielki i przepiękny park historyczny. Tradycyjnie uznaje się go za pierwszą stolice Tajlandii (w sumie dominującego księstwa). Dużo ciekawych zabytków i ruin. Trzeba zoaczyć! Sukhothai - informacje praktyczne wpisy umieszczane na bieżąco: Dawne stolice Tajlandi
  • Plemiona górskie, czyli Akha Hill - urokliwe miejsce. W wiosce plemienia Akha założony został mały Guest House. dojazd do niego z Chiang Rai jest bezpłatny i trwa ok. godziny (prywatnym jeepem). Miejsce bardzo polecam - szczególnie poza sezonem. Piękne widoki z górzystej części Tajlandii oraz plemiona górskie (kompletnie bez "turystycznych szopek"). Warto! Po więcej informacji zapraszam do wpisu: Akha Hill - informacje praktyczne i do wpisu na bieżąco z podróży: Ostatnie dni, czyli...
  • Park narodowy Phu Kradung. Park Narodowy polecany przez wszystkich ale nie przez nas. Może to pogoda, która nam towarzyszyła? Może pijawki? Atmosfera? Nie wiemy ... Najlepiej oceńcie sami. Po więcej informacji zapraszam do wpisu: Phu Kradung - informacje praktyczne i do wpisu na bieżąco z podróży: Ostatnie dni
  • Phimai - małe miasteczko z pięknym i kameralnym parkiem historycznym w khmerskim stylu. Taki "przedsionek Angkor Wat". Po więcej informacji zapraszam do wpisu: Phimai - informacje praktyczne i do wpisu na bieżąco z podróży: Phimai

LAOS

  • Luang Prabang - legendarne zaspane miasto. Pełne kolonialnego wdzięku ale (w niektórych miejscach) i turystów. Zdecydowanie warto zobaczyć (i ewentualnei uciec :)). Świetna baza wypadowa wgłąb Laosu. Polecane linki: Luang Prabang - informacje praktyczne i wpis na bieżąco z podróży Tydzień w Laosie
  • Phonsavan - miasto w pobliżu równiny dzbanów. Wokół dziewicze zaminowane tereny, wspaniali ludzie tanio cicho spokojnie bez teatrzyków "pod zachodnich turystów". Polecamy! Linki: Phonsavan - informacje praktyczne i wpis na bieżąco z podróży Tydzień w Laosie

KAMBODŻA

Wysłane przez SebKa 01:39 Tagged laosblogsebazdjęciasebkakasiatajlandiakambodzainformacjepraktyczneazjawietnamróżne Komentarze (0)

Vientiane - informacje praktyczne

czyli co warto wiedzieć


Zobacz 2010 Indochiny SebKa's na mapie.

Polecamy:
Laos - informacje praktyczne i wpis na bieżąco z podróży:
Tydzień w Laosie.

Ogólnie

Vientiane - stolica Laosu. Gdzieś czytaliśmy, że to "najsenniejsza stolica świata". I coś w tym jest... Jak na nasze standardy średniej wielkości miasto. Co krok widać ślady dawnego kolonizatora - w stylu zabudowy, sposobie funkcjonowania itp. Warto się tu zatrzymać i poprzechodzić mniej uczęszczanymi uliczkami...

Transport

Do Vientiane dojedziemy z każdego zakątka Laosu. Nas bilet na nocny autobus z Phonsavan kosztował 95 tys/os (38 zł). Tuk Tuk z dworca do centrum (do fontanny) 10tys/os (4zł/os)

Gdzie spać i zjeść

W Vientiane noclegu najlepiej szukać w okolicy nadrzecznego bulwaru - będącego turystycznym centrum miasta. Można tam znaleźć nocleg na każdą kieszeń. My jednak szukaliśmy w okolicach fontanny - i tam w zaułkach też można znaleźć coś fajnego i taniego. Pokój mieliśmy obskurny ale w cichszej okolicy. Cena 35tys/noc (14 zł za pokój)...

Jedzenie - jak zwykle - na nocnym targu na rzeczonym bulwarze. UWAGA - ulica zamyka się dość późno zatem tuż po zmierzchu rozstawiające się stragany toną w smogu ulicy... W uliczkach obok kilka miłych restauracji. Zdecydowanie wyróżnia się restauracja indyjska Nazim (nad bulwarem) - w miarę tania, sycąca i z na prawdę dobrą kuchnią!

Polecamy także (Ze stoisk wyłożonych w okolicznych uliczkach) grillowany ryż w jajku na patyku! BOMBA!

10-10-17_16-29-26-1.jpg

Atrakcje

Co do atrakcji w Vientiane nie będę się rozpisywać... Nie są oszałamiające. Mamy piękny betonowy plac przy zabytkowej Pha That Luang - symbolu Laosu... Pięknie prezentuje się Patuxai - brama zwycięstwa - jakże europejski symbol wypędzenia europejskich kolonizatorów :)

10-10-18_06-35-46-1.jpg

W przewodnikach znajdziemy też kilkanaście ciekawych świątyń... Warto zobaczyć kilka z nich... A najbardziej chłonąć atmosferę miasta - na prawdę senną i relaksującą...

10-10-17_14-07-16-1.jpg

Jak ruszyć dalej w podróż?

Jak pisałem wcześniej "z" i "do" Vientiane można dostać się wszędzie. Do różnych zakątków Laosu, do Tajlandii, do Wietnamu. My przejechaliśmy do Tajlandii. Najpierw do Loei a potem do Parku Narodowego Phu Kradung.

Aktualna lista wpisów z cyklu "informacje praktyczne" dotyczące miejsc w Laosie znajdują się w poście Laos - informacje praktyczne

Uwagi i pytania kierujcie na maila: sebas(malpa)aol.pl

Pozdrawiam,
Seba

Wysłane przez SebKa 08.09.2011 01:02 Kategoria Laos Tagged laoscoblogsebkapodrozniczystolicainformacjepraktycznewiedziecwartovientinelaosu Komentarze (0)

Budget accommodation in Laos

Read reviews from other Travellerspoint members.

Moje zdjęcia w "Galerii w drodze"

Witam!

Dla wszystkich z Warszawy i okolic - od dziś część moich zdjęć będzie można zobaczyć w "Galerii w drodze" wyświetlanej w ramach CityInfo min. w stołecznym metrze. Na pierwszy ogień idą zdjęcia z Tajlandii. Kolejne będą z Angkor a potem... zobaczymy.

Pozdrawiam,
Sebastian
sebas(malpa)aol.pl

Wysłane przez SebKa 00:46 Kategoria Polska Tagged metrowsebastianblogzdjęciasebkagalériapodrozniczytajlandiatajlandiigaleriidrodzemetracityinfow_metrze Komentarze (0)

Phonsavan - informacje praktyczne


Zobacz 2010 Indochiny SebKa's na mapie.

Polecamy:
Laos - informacje praktyczne i wpis na bieżąco z podróży:
Tydzień w Laosie.

Ogólnie

Phonsavan to miejsce obowiązkowe do zobaczenia w Laosie. Przede wszystkim (może też dlatego ze byliśmy tu poza sezonem) nikt tu niczego nie udaje. Po prostu mamy średnie (jak na nasze standardy - małe) laotańskie miasteczko. Z kurami chodzącymi w centrum miasta, z lokalnym, krytym targiem na którym dostać można wszystko (brudny ale schludny) i pięknymi widokami w okolicy. Czego chcieć więcej? Cisza, spokój a miasto zamiera już po zachodzie słońca by budzić się o świcie. Do tego także kilka innych atrakcji ale o tym niżej...

Transport

Do Phonsavan dojechaliśmy z Luang Prabang (jest też bezpośrednie połączenie z Vientiane) lokalnym busem jadąc ok. 8 godz. i płacąc 75 tys./os (ok. 30zł/os). Widoki przepiękne i trochę adrenaliny. Stary bus, wąska trasa i mnóstwo przepaści i zakrętów. Przypomina to trochę migawki np. z Peru. :) Na wszelki warto mieć ze sobą aviomarin.

lokalny bus
10-10-14_07-55-14-1.jpg

Gdzie spać i zjeść

Jest kilka hosteli. My wybraliśmy oczywiście tańszy Sabai Dee GH, cena 37.500 (ok. 15 zł) po lekkich targach... Łazienka z ciepłą wodą w pokoju, blisko rynku/targu ale trochę na uboczu = polecamy, bo inne hostele w tej cenie były gorsze:)

Atrakcje

Phonsavan słynie przede wszystkim z pobliskiej Doliny dzbanów. Miejsca gdzie na dużej przestrzeni porozrzucane są ogromne ... dzbany. Czemu służyły? Teorie są różne - my składamy się do tej że służyły przy wielkich imprezach do produkcji alkoholu i przechowywania go :)

widok na parę dzbanów
10-10-16_08-37-00-1.jpg

Okolice Phonsavan to piękne widoki - warto się przejść i popodziwiać ten specyficzny, laotański krajobraz. Uwaga na miny - poruszajcie się po wydeptanych ścieżkach lub tam gdzie pasą się krowy...

10-10-15_14-18-14-1.jpg

Fabryka Jedwabiu - tuż przy wjeździe do Phonsavan usytuowana jest ekologiczna farma jedwabiu (działająca wg zasad Fair Trade). Zdecydowanie warto ją zobaczyć! Właścicielka jest bardzo kontaktowa i dobrze mówi po angielsku. Z chęcią oprowadza i tłumaczy jak wygląda tradycyjny proces wyrobu jedwabiu. Oprowadzanie jest za darmo ale warto może coś kupić w lokalnym sklepiku?

motyle i kokony jedwabników
10-10-16_11-38-10-1.jpg

Inne atrakcje:

  • muzeum min
  • targ ze świetnym jedzeniem!

nasza Pani z laotańską zupą
10-10-16_14-42-48-1.jpg

Jak ruszyć dalej w podróż?

My z Pohonsavan udaliśmy się nocnym autobusem do Vientiane (95 tys/os ok. 38 zł/os) wyrusza ok 19 dojeżdża przed świtem (ok. 6). Pierwszy odcinek drogi ten sam co do Luang Prabang - dużo zakrętów, przepaści i aż dziw, że w tej czarnej nocy kierowca sobie jakoś radzi. Karaoke obowiązkowe... Możliwy też dojazd w inne regiony Laosu a także do Wietnamu.

Aktualna lista wpisów z cyklu "informacje praktyczne" dotyczące miejsc w Laosie znajdują się w poście Laos - informacje praktyczne

Uwagi i pytania kierujcie na maila: sebas(malpa)aol.pl

Pozdrawiam,
Seba

Wysłane przez SebKa 25.08.2011 02:46 Kategoria Laos Tagged laoscoinfoblogsebkapodrozniczyphonsavanhphonsavanpraktyczneporadyradywiedziecgdziewartospacatrakcjeonformacje Komentarze (1)

(Wpisy 1 - 5 z 63) Strona [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 .. » Następny